A RESZTE DOPISZE ZYCIE...
RSS
środa, 29 sierpnia 2018

 

 

 

 Zdjecia: n.p._2 "Kabaczok 13 krzesel"

22:01, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 sierpnia 2018

 

 Leningradski daczny nature morte

(zdjecie n.p._2)

Czto za jabloczko! Ono

Soku spielogo polno.

Tak swiezo i tak duszysto,

Tak rumiano, zolotisto,

Budto miodom nalilos’,

Widny siemieczki naskwoz’.


 (A.S. Puszkin)

 

Co za jabluszko!

I ono smacznym sokiem napelnione.

Takie swieze i pachnance,

I rumiane jakby slonce,

Niby pszczeli miod wewnatrz.

Widac pestki az na wskros.


 (tlum. n.p._2 «Kabaczok 13 krzesel»)


Nu, a Sergiej Sznurow z grupa "Leningrad" tymczasem nagraii  nowa piosenke nazwama

"Nie chce byc Moskwiczem"...

23:07, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Картинки по запросу картинки квадрокоптеры в крестах 2

Nowe petersburgskie wiezienie "Kriesty-2" w ciagu kilku ostatnich dni zaatakowali kwadrokoptery z ladunkiem, przeznaczonym dla aresztowanych. Pracownicy GUFSIN (Federalna Sluzba Wykonywania Kar) nie strzeliaja, a lapia ich. W rekach pracownikow GUFSIN sa juz 15 urzadzen mobilnych, ktore byli przywiezione dronami. 17 i 18 sierpnia w nocy kamery, zainstalowane w wiezieniu, zanotowali kwadrokoptery, ktorzy naruszyli przestrzen strzezona. Do kazdego urzadzenia byla przywiazana linka o dlugosci okolo 10 metrow, na ktorej wisieli zestawienia. Oczywiscie z postow ochrony nie otwierali ogien, a obserwowali do jakiej   konkretnej celi maszyny byli przeznaczone. Technika przerzutu zorganizowana w taki sposob: kwadrokopter z ladunkiem, sterowany z daleka, zawiesza sie tak, aby pakiet byl przed oknem celi wieziennej. Stamtad juz go ostroznie wciagaja do srodka, odczepiaja paczke i zwolnione urzadzenie odpuszczaja do wlasciciela na nowe zajscie. Jednak w ten weekend organizatorzy "humanitarnego mostu" poniesli kleske. 17 sierpnia ladunek odczepil sie samodzielnie i spadl na wewnetrznej czesci wiezienia. Tam byly dziesiec telefonow komorkowych, ladowania i zestaw sluchawkowy do nich. A 18 sierpnia "wolny pilot" nie obliczyl dystans i maszyna poszla na taka wysokosc, ze jednemu z pracownikow aresztu sledczego udalo sie podskoczyc, chwycic za sznur, po czym kwadrokopter upadl mu w rece. Razem z nim jeszcze piec gadzetow z kablami USB.

Картинки по запросу картинки квадрокоптеры в крестах 2

Картинки по запросу картинки мобильные телефоны квадрокоптеры в крестах 2

21:02, nikola_piterski2
Link Komentarze (1) »
piątek, 03 sierpnia 2018

22:02, nikola_piterski2
Link Komentarze (11) »

  Картинки по запросу smiac sie czy plakac

 

 

 

 

 

 

 

Brygada z USA obroni nas przed Rosją 9

Amerykanie chcą poważnie wzmocnić wschodnią flankę NATO - po raz pierwszy od zakończenia zimnej wojny. - Nasze postulaty są realizowane - mówił przebywający w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda.

 Departament obrony USA ogłosił plany rozlokowania znaczących oddziałów w Europie Wschodniej, tzn. w Polsce, Litwie, Łotwie, Estonii, Rumunii i Bułgarii. Po ich wdrożeniu w sześciu krajach łącznie stacjonować będzie - na zasadzie rotacyjnej - 4,2 tys. żołnierzy USA, a także 250 czołgów, wozów pancernych Bradley i dział samobieżnych Paladin oraz 1700 innych pojazdów i ciężarówek. 

Jako pierwszy napisał o tym dziennik "Wall Street Journal", który rozmawiał z wiceszefem departamentu obrony Robertem Workiem. Nie podano, jak te siły zostaną rozdzielone pomiędzy poszczególne kraje wschodniej flanki, ale wiadomo - co mówił gen. Ben Hodges, dowódca sił zbrojnych USA w Europie - że jakieś ich części będą w każdym z nich.

- Będą to siły zdolne do walki jeśli coś się zdarzy - mówił Work. 

 (Wyjatek. Pełny tekst znajduje sie tutaj:

http://wyborcza.pl/1,75399,19841153,duda-w-waszyngtonie-apel-o-sily-nato-w-polsce-i-tlumaczenia.html?disableRedirects=true)

 

Czy Amerykanie są w stanie obronić Polskę?

Wszyscy znają powiedzenie, że jak sam sobie nie pomożesz to nikt ci nie pomoże, ale my Polacy zawsze olewaliśmy to powiedzenie licząc ustawicznie  na czyjąś pomoc oraz wdzięczność, hojnie przy tym na zapas w ramach przyszłej wdzięcznej pomocyszafując własną krwią i bohaterstwem, Dobitnym przykładem tego myślenia była II wojna światowa. Zaatakowani podstępnie we wrześniu 1939 z dwóch stron musieliśmy bić się w osamotnieniu, chociaż mieliśmy po swojej stronie obiecaną pomoc ze strony mocarstw: Anglii z Francją.

Dzisiaj obstawiamy inną wizję, że obecny sojusznik (USA), który nas wziął obecnie pod swoje skrzydła już nas tak szybko i tak łatwo nie opuści w potrzebie jak to zrobili kiedyś Anglicy z Francuzami.

PiS bardzo się więc starał aby na terytorium RP stacjonowało amerykańskie wojsko. Pomysł wypalił, chociaż miałem co do niego (i mam nadal, o czym za moment) spore wątpliwości. Amerykanie przybyli zgodnie z sojuszami i zapisami NATO do Polski  po czym  roztarasowali się w naszym Kraju.

Zdecydowana ich cześć rozbiła swój obóz poza tym nomen omen w mieście Żaganiu, tuż przy granicy z Niemcami znanym głównie z tego, że w okolicy tego miasta znajdował się niemiecki obóz jeniecki, z którego nasi dzisiejsi sojusznicy dokonali podczas ostatniej wojny brawurowej ucieczki, ukazanej w amerykańskim hicie "Wielka ucieczka".

Kolejna skromna, wręcz reprezentatywna, część amerykańskiego wojska rozbiła dla odmiany  swoje namioty w Orzyszu na Mazurach.

Mieście  o którym poborowi LWP w czasach PRL-u  mówili że "Orzysz i Dąbie niech ch.. zarąbie".

I wszystko by było miło, a może nawet  bardziej niż miło, bo przecież publiczne media karmią nas ustawicznie wersją optymistyczną, że teraz ruski sołdat może nam skoczyć, gdyby nie mała, ale znacząca wtopa.

Otóż wyciekł wewnętrzny raport, który wyszedł spod pióra amerykańskiego wojaka, płk. Gregory Andersona. Pan pułkownik napisał w nim szczerze i do bólu, że "173 brygada powietrznodesantowa USA, której żołnierze stanowią część sił wzmacnających wschodnią flankę NATO jest nieprzygotowana do stawienia czoła agresorom ze wschodu. (...)

Tym krytycznym spojrzeniem jest po prostu fakt, że żołnierze amerykańscy nie są w żadnym calu przygotowani do zbrojnego starcia z armią rosyjską.

(Wyjatek. Pełny tekst znajduje sie tutaj:

https://www.salon24.pl/u/zefirek/806945,czy-amerykanie-sa-w-stanie-obronic-polske)

 

Polski żołnierz pobił dwóch amerykańskich wojskowych. Jeden z nich w szpitalu

Do bójki pomiędzy żołnierzami doszło 22 lipca w Złocieńcu. W starciu udział wziął jeden polski wojskowy i dwóch jego amerykańskich kolegów po fachu. Bójkę przegrali Amerykanie, z których jeden z poważnym urazem głowy trafił do szpitala.

Do bijatyki pomiędzy wojskowymi doszło w godzinach wieczornym przed jednym z barów w Złocieńcu. Nie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną starcia, ale wiadomo, że wzięli w niej udział dwaj Amerykanie, którzy musieli zmierzyć się z jednym Polakiem.

Bójkę wygrał Krystian B. z jednostki wojskowej w Złocieńcu. Polak trafił do aresztu, a jeden z Amerykanów został ciężko ranny w głowę. Najpierw przewieziony został do szpitala w Drawsku Pomorskim, a stamtąd do szpitala w Niemczech, gdzie stacjonuje jego macierzysta jednostka, na dalsze leczenie. Obrażenia drugiego z obcokrajowców ograniczyły się do lekkich obić.

https://wmeritum.pl/polski-zolnierz-pobil-dwoch-amerykanskich-wojskowych-jeden-z-nich-w-szpitalu/242020

"Bij swoich, aby obcy sie bali"

Картинки по запросу karykatura NATO w Polsce

20:49, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 sierpnia 2018

Rosji udalo sie dokonac prawdziwego dyplomatycznego przelomu, zapewniajac warunki do wznowienia dzialalnosci sil pokojowych ONZ na spornych syryjsko-izraelskie terytorium – Wzgorzach Golan. Pokojowe patrole zawiesili swoja dzialalnosc 6 lat temu, w 2012 roku, a dzis przy posrednictwie Rosji i w towarzystwie rosyjskiej policji wojskowej "blekitne helmy" ponownie na Golanach.

Картинки по запросу картинки голубые каски и военная полиция россии

"Stworzone warunki do wznowienia dzialalnosci sil pokojowych ONZ, rozmieszczonych w miejscu podzialu miedzy Syria i Izraelem na Wzgorzach Golan, zgodnie z rezolucja Rady Bezpieczenstwa ONZ w 1974 r. nr 350. Dzis zolnierze sil pokojowych ONZ w towarzystwie rosyjskiej policji wojskowej po raz pierwszy w ciagu 6 lat popelnili patrole w miejscu podzialu" — powiedzial na konferencji prasowej szef Glownego zarzadzania operacyjnego Sztabu generalnego Sil Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Siergiej Rudskoj.

W celu wykluczenia ewentualnych prowokacji naprzeciwko stanowisk ONZ beda wystawione 8 punktow obserwacyjnych policji wojskowej Sil Zbrojnych Rosji,

Картинки по запросу картинки военная полиция россии

ktore w miare stabilizacji sytuacji zostana przekazane zolnierzom syryjskich wojsk rzadowych.

14:49, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »

Rosja nie prowadzi agresywnej polityki? Kornel Morawiecki usprawiedliwia Moskwę w wywiadzie dla „Do Rzeczy”

 30.07.2018,

 

 

 

– Armia Czerwona uratowała nas przed zagładą biologiczną. Niemcy chcieli Polaków unicestwić, Rosjanie – „tylko” zniewolić – stwierdził Kornel Morawiecki w wywiadzie dla „Do Rzeczy”. To może Putin stanowi dziś zagrożenie? – Rosja nie prowadzi agresywnej polityki – wyjaśnia ojciec premiera, usprawiedliwiając działania Moskwy na Ukrainie, Gruzji czy względem Polski.

Kornel Morawiecki – legenda Solidarności Walczącej, a dziś poseł, który dostał się do Sejmu z ramienia Kukiz’15 – zawsze mówi to, co myśli. Nie kryguje się choćby podczas wyznawania swoich uczuć względem relacji polsko-rosyjskich, niejednokrotnie stawiając partię swojego syna w niezręcznej sytuacji. Tak było na przykład kilka tygodni temu, gdy udzielił wywiadu prokremlowskiej agencji RIA Novosti. Przekonywał w nim, że Polska postępuje źle, angażując się w jałowe spory z Rosją. Media nad Wołgą obróciły potem tę wypowiedź na swoją korzyść, ukazując polski rząd jako rusofobów, których napominać musi nawet ojciec premiera.

Błąd komunikacyjny? Nic z tych rzeczy. W najnowszym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy” Kornel Morawiecki powtarza, co myśli o naszych relacjach ze wschodnim sąsiadem.

„Rosja nie prowadzi agresywnej polityki”

Morawiecki Senior szczerze ubolewa nad stanem polsko-rosyjskich stosunków. I nie chodzi tu bynajmniej o gospodarkę, która ucierpiała po wprowadzeniu sankcji, ale o interpretację historii oraz bieżących wydarzeń. A na te tematy polityk ma inne zdanie niż władze w Polsce.

Weźmy chociażby dekomunizację, którą wzięli na sztandary politycy PiS. Kornel Morawiecki przyznał w wywiadzie, że rozprawienie się z duchami minionego systemu jest ważne, ale skrytykował burzenie sowieckich pomników. Dlaczego? „Armia Czerwona uratowała nas przed zagładą biologiczną. Niemcy chcieli Polaków unicestwić, Rosjanie – tylko zniewolić” – przyznał poseł. Jak dodał, przykre jest, że historyczne „nieporozumienie” psuje stosunki między narodami oraz że media po obu stronach granicy nastawiają obywateli przeciwko sobie.

Co więcej, zdaniem Kornela Morawieckiego docenić należy choćby to, że pod koniec lat 80. ZSRR pozwolił narodom na samostanowienie. Bez zezwolenia na rozpad imperium żadne aktywne protesty „Solidarności” by nie pomogły. Zdaniem polityka nie warto też narzekać na zachowanie Moskwy już po upadku ZSRR. „Rosja nie prowadzi agresywnej polityki” – zaznaczył Morawiecki. Na pytanie o to, co dzieje się zatem na Ukrainie, odpowiedział: „To w pewnym sensie wojna domowa, zderzenie dwóch racji”.

Racja Rosji

Przyczyny wojny? Kornel Morawiecki zdaje się je ignorować. Przedstawia sytuację na Ukrainie, jak gdyby nigdy nie było Wiktora Janukowycza, który bezwstydnie rozkradał państwo i podpisywał umowy na korzyść Rosji, ignorując zdanie obywateli, którzy chcieli związać się z Unią Europejską. W 2013 r. rząd Janukowycza przekreślił szanse Ukrainy na wyrwanie się z orbity Rosji i dekomunizację, czemu sprzeciwili się na Majdanie obywatele. Brutalna reakcja ówczesnego prezydenta doprowadziła do eskalacji, zabójstw i regularnej wojny.

Mimo to Morawiecki uznaje obalenie Janukowycza za nadużycie. „W Kijowie obalono demokratycznie wybranego prezydenta, który na prorosyjskim wschodzie i południu kraju miał ogromne poparcie” – mówił w wywiadzie.

Krym nasz

Albo weźmy Krym. Kornel Morawiecki powiedział w wywiadzie: „Oczywiście, odbieranie sąsiedniemu państwu jego terytorium to łamanie prawa międzynarodowego, ale oprócz tego jest prawo ludów do samostanowienia. Krym został przejęty przez Rosjan bez walki. Ukraińskie wojsko przeszło na stronę Moskwy. Mieszkańcy Krymu wyrazili swoją wolę w referendum. (…) Moim zdaniem było ono demokratyczne”.

Polityk mówi o aneksji półwyspu, jakby nigdy nie było „zielonych ludzików”, którzy – jak powtarzała kremlowska propaganda dokładnie tymi samymi słowami, co w 1939 r. – przybyli z odsieczą, by wziąć w opiekę miejscową ludność. A referendum? Nieważne, że było nielegalne. Według Morawieckiego było „demokratyczne”, bo chciała tego większość(ale że większość chciała obalenia uzależnionego od Moskwy Janukowycza, nie ma dla niego znaczenia).

Zaznaczyć jednak należy, że z punktu widzenia powojennych umów międzynarodowych oraz umów między republikami zawartych podczas rozpadu ZSRR – aneksja Krymu była pogwałceniem zasad. Na przełomie lat 80. i 90. ustalono bowiem, że linie rozpadu imperium będą przebiegały wzdłuż granic republik. Krym, który od lat 50. należał do ukraińskiej republiki, de jure przypadł Kijowowi.

Zdaniem polityka Rosjanie nie są agresywni ani wobec Ukrainy, ani wobec Polaków. Dowodzić ma tego to, że „od czterech lat bronią się rękami i nogami, żeby tylko nie zająć Doniecka”.

Morawiecki, usprawiedliwiając Rosję, nie wspomniał jednak o wydarzeniach, które krytykowane są przez opinię międzynarodową, a które wskazują na aktywne uczestnictwo Rosji w konflikcie. Chodzi m.in. o obecności specnazu w Donbasie, zestrzelenie malezyjskiego samolotu z broni pochodzącej z Rosji, najemników z rosyjskich szeregów wojsk i cyberataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną. Czy Rosja faktycznie nie ingerowała w sprawy sąsiada?

Gruzja? „Właściwie nie wiadomo, kto tę wojnę zaczął”

Rosja nie tylko z Ukrainą „ma problem”. Kornel Morawiecki usprawiedliwiał w wywiadzie Moskwę także w związku z wojną w Gruzji. „Właściwie nie wiadomo, kto tę wojnę zaczął” – stwierdził ojciec premiera. Tymi słowami odniósł się do wydarzeń z 2008 r., kiedy od terytorium Gruzji chciały oderwać się Abchazja i Osetia Południowa. Rosja najechała wtedy Gruzję pod pretekstem pomocy dla udręczonych mieszkańców separatystycznych regionów. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego Moskwa naruszyła wtedy integralność obcego państwa. Przyznał to wówczas również Lech Kaczyński, który aktywnie wsparł prezydenta Gruzji Michaiła Saakaszwilego.

Zdaniem Kornela Morawieckiego nie można potępiać posunięcia Rosji: w końcu Abchazi i Osetyjczycy jawnie opowiadali się za włączeniem do Rosji. Poza tym według posła Rosja nie zrobiła wtedy nic bardziej zdrożnego niż Amerykanie w Iraku i Libii. Morawiecki przytoczył również casus Kosowa, który był pierwszą powojenną korektą granic uznaną przez większość państw europejskich. Jego zdaniem, skoro Polska uznała Kosowo, to nic nie stoi na przeszkodzie, by uznać rosyjskie korekty w regionie, m.in. w Abchazji i Osetii Południowej (wielu europejskich prawników uważa uznanie Kosowa za błąd właśnie z tego powodu).

Rosja tak mówi

Z wypowiedzi Kornela Morawieckiego można wywnioskować, że kremlowska agenda setting dotycząca Ukrainy zdaje się go przekonywać. Polityk powtarzał to, co o Kijowie pisze choćby „Komsomolska Prawda”. O wojnie rosyjsko-ukraińskiej powiedział w wywiadzie: „My wspieramy drugą stronę. Nawet jeśli nie bezpośrednio, to wysyłamy tam sprzęt”. Argument ten ma jego zdaniem usprawiedliwiać również rosyjskie zaangażowanie w wojnę – dokładnie tak samo brzmią tezy głoszone przez rosyjską propagandę.

Ta sama propaganda ciągle głosi też, że: „banderowcy są wszędzie”. Tak samo zdaje się myśleć Morawiecki, kiedy broni pomników Armii Czerwonej w Polsce: „Kult ACz to kult pogromców faszyzmu, nie ma wymiaru antypolskiego”. I dalej: „Ukraińcom pozwoliliśmy stawiać pomniki gloryfikujące morderców. (...) Na Ukrainie czci się SS-Galizien!” - czytamy w wywiadzie.

Kłopot w tym, że powtarzane w kółko frazesy o banderowcach, które nie niosą za sobą żadnej treści, ale doskonale działają na wyobraźnię, to chwyt doskonale opanowany przez rosyjską propagandę. Kornel Morawiecki w wywiadzie nie tylko powtórzył slogany utrzymane w podobnym tonie, ale zestawiając z nimi kwestię pomników, naciągnął fakty. O ile bowiem można zgodzić się, że pomniki Armii Czerwonej symbolizują zwycięstwo nad faszyzmem i nie są antypolskie, to nieprawdą jest, że Ukraińcy faszyzm w postaci SS-Galizien gloryfikują. Ta faszystowska formacja nigdy

Putin – demokratycznie wybrany prezydent

Kornel Morawiecki nie pozostawia też wątpliwości, czym jest dla niego Rosja, czym Ukraina albo czym jest demokracja. „W czym rosyjska demokracja istotnie odbiega od europejskich standardów?” – pyta retorycznie i dodaje, że przecież w Rosji są „wolne wybory” i „wciąż można mówić, co się chce”. Z wypowiedzi Morawieckiego wynika, że demokracja jest w kraju wtedy, kiedy można na polityka oddać głos w wyborach. Czy to dobre podejście?

Cóż, na Białorusi około 80 proc. obywateli stawia krzyżyk przy nazwisku Łukaszenki. Kłopot w tym, że fałszerstwa, do jakich dochodzi w państwach autokratycznych, nie zawsze polegają na masowym dorzucaniu kartek do urny. One odbywają się na dużo głębszym poziomie, wcześniej, a głosowanie jest jedynie legitymizacją władzy. Na przykładzie Białorusi, w której nieprzerwanie od 1994 r. władzę sprawuje jedna osoba, widzimy, że długotrwałe rządy pozbawiają obywateli politycznej alternatywy. Żadna opozycja – nie tylko w komunikatach podczas kampanii – nie ma władzy czy autorytetu, by zagwarantować wyborcom to, co może dać autokrata.

Podobnie dzieje się w Rosji, gdzie Władimir Putin odciął obywateli od współrządzenia państwem. Nawet najbardziej uczciwy działacz musi wejść w buty konstruktorów systemu i nawet nie spostrzeże, kiedy zostaje przez ten system wchłonięty. Co więcej, scena polityczna jest tak odizolowana od obywatela, że przeciętny rosyjski dziennikarz nawet nie ma szans uzyskać informacji, ile zarabia Putin i dokąd leciał wczoraj państwowym samolotem.

Pytanie więc, czy tak wygląda demokracja? Czy jeśli zachowana jest fasada – akt wrzucenia kartki do urny – mamy jeszcze do czynienia z demokracją, prawem i sprawiedliwością społeczną? Zdaniem Kornela Morawieckiego – tak.

Mimo to polityk wierzy, że jeśli przedstawiciele rządu spotkają się z PiS i odpuszczą Smoleńsk, wszystko ułoży się jak w bajce. Moskwa doceni gest, uszanuje nas, a Europa zostanie zjednoczona w harmonii od Lizbony po Władywostok.

14:15, nikola_piterski2
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 lipca 2018
"Jestem gleboko zaniepokojona sytuacja polityczna w Rosji, zwlaszcza w odniesieniu do demokracji i praw czlowieks. Rzad odmowil udzialu w mundiulu w Rosji, a ja nie zamierzam tam jechac na mecze "- powiedziala minister sportu Szwecji Annika Strandhall w wywiadzie dla agencji prasowej TT pod koniec maja 2018 roku.
12:38, nikola_piterski2
Link Komentarze (11) »
wtorek, 12 czerwca 2018
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 112
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
O autorze
Zakładki:
Http://youtu.be/s9Xaiqt3IGc
clock for blog free скачать часы для сайта
Праздники сегодня Погода в Санкт-Петербурге - прогноз на завтра Охтинск.мост днём.gif