A RESZTE DOPISZE ZYCIE...
RSS
piątek, 08 marca 2019
sobota, 23 lutego 2019
piątek, 22 lutego 2019

Rosyjskie informacyjne zrodla podaja, ze dyrektorem Polskiego centrum kultury w randze dyplomaty zostanie jawny rusofob Piotr Skwiecinski.

To ten autor z wielu antyrosyjskich artykulow utworzyl tzw «Kompleks Rosji».

To wlasnie zgodnie z jego slowami Polacy chcieli by, zeby Rosja zachowala sie w granicach Sadowogo Kolca (obwodnica, otaczajaca pierscieniem centrum Moskwy). Jednak i to nie pasowalo by Polakom. Nadal beda nazywali Rosjan barbarzyncami. Dodawal, ze oczywiscie lepiej, zeby Rosji nie bylo w ogole.

To on wierzy, ze lepiej Ukraina bedzie banderowska, niz moskalska.

Ten kulturalny przedstawiciel twierdzil rowniez, ze polskie zdanie o Rosji jest przepojone poczuciem wyzszosci cywilizacyjnej, jesli nie rasowej. Jego zdaniem, Rosjanie zasluguja na pogarde juz dlatego, ze po kazdym najezdzie mongolskim kazda rosyjska baba chodzila z brzuchem, o czym on wie od bosonogiego dziecinstwa.

Dzis nie romumiem, dlaczego slowa MSZ Izraela z niedalekiej przeszlosci o tym, ze «Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki», wywoluja powszechnie oburzenie wsrod rodakow polskiego dyplomaty , a nienawisc do Rosjan, ktora (wedlug Skwiecinskiego) te same rodacy odczuwaja od dziecinstwa, jest naturalnym zjawiskiem i w kraju sie toleruje.

Nu, nie wiem, jak dlugo za pomoca tego «politycznego krakowiaka» dyrektor Skwiecinski bedzie nawiazywal kulturalne kontakty z Rosjanami.

Zdaje sie, ze wkrotce wroci jak niepyszny do Warszawy, albo pojedzie na wycieczke do Kostromy...

Oto taki jest ten Kompleks Rosji.

 

20:07, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 lutego 2019

Ostatnio na lamach euiropejskiej periodyki, w rzeczach europejskich politykow i na spolecznych  manifestacjach spotkamy sie z gloryfikacjej faszyzmu i nazizmu.

To nie jest przypadkiem, ze i na forum ONZ prawie piec dziesiatkow panstw swiata, w tym z Europy (Niemcy, Francja, Polska)  wstrzymali sie od poparcia rosyjskiej rezolucji przeciwko przejawom rasizmu, dyskryminacji rasowej, ksenofobii i gloryfikacji nazizmu, a USA i Ukraina glosowaly przeciw rezolucji.

                                                                                             ***

Wiadomo, ze blokada (oblezenie) Leningradu, ktora rozpoczela sie 8 wrzesnia 1941 roku, trwala prawie 900 dni. Jedyna droga — «Droga zycia», po ktorej dostarczala sie do miasta zywnosc byla poprowadzona po lodzie jeziora Ladoga.

W latach oblezenia zginelo, wedlug roznych danych, od 400 tysiecy do 1,5 miliona osob. Tylko 3% od bombardowania i ostrzalow artyleryskich, pozostalez glodu.

Przedluzyc krzycace oblezenie Leningradu pozwolila tez hiszpanska ochotnicza jednostka – tzw «Blekitna dywizja».

250 dywizja hiszpanskich ochotnikow na lato 1941 roku liczyla ponad 18,6 tys. osob. Za czas istnienia jednostki przez jej sklad przewinelo sie od 40 do 50 tysiecy osob.

W rezultacie dzialan bojowych w Rosji ta dywizja stracila prawie piec tysiecy osob zabitych i prawie dziewiec tysiecy rannych. W pazdzierniku 1943 roku hiszpanski dyktator Francisco Franco odwolal ja ze wschodniego frontu i rozpuscil.

A teraz jedna z najbardziej popularnych w Hiszpanii gazeta ABC opublikowala artykul o «bohaterskim» szlaku bojowym "Blekitnej dywizji", walczacej przeciwko ZSRR w skladzie faszystowskich wojsk, w tym uczestniczacych w blokadzie Leningradu.

Autor publikacji nazwal zolnierzy jednostki «nieustraszeni i dzielni zolnierzy», ktore «swietnie wytrzymywali pozbawienia i rzucali wyzwanie smierci», stawiali «godny opor» Armii Czerwonej, bedac przy tym «w najtrudniejszych warunkach».

Gazeta zauwaza, ze hiszpanska dywizja szczegolnie wyroznila sie w 1943 roku w bitwie pod Wolchowem w obwodzie Leningradskim, gdy brala udzial w «oblezeniu Leningradu». Dalej autor twerdzi, ze «w Czerwonym Boru, na przedmiesciach Leningradu, prawie szesciu tysiecy lekko uzbrojonych Hiszpanow w ciagu kilku godzin odpierali potezny atak 38 batalionow Armii Czerwonej, popartych duza iloscia artylerii i czolgow». Przy tym ta operacja wojsk radzieckich «Polarna gwiazda» przeciw hiszpanskich ochotnikow, zakonczona wyzwoleniem Czerwonego Boru, w arykule nazywa sie niewielkim zwyciestwem («daleka od tego, aby nazwac zwyciestwem»).   

15:32, nikola_piterski2
Link Komentarze (1) »
wtorek, 19 lutego 2019

Przewodniczacy Rady Europejskiej (RE) Donald Tusk wystepujac we wtorek 19.02.2019 w Radzie Najwyzszej w Kijowie oswiadczyl, ze «nie ma Europy bez wolnej Ukrainy».

Tusk przemawial w parlamencie Ukrainy w jezyku ukrainskim i zakonczyl swoje wystapienie haslem OUN-UPA «Slawa Ukrainie!».

W banderowskiej odpowiedzi Polak uslyszal groznie brzmiaca «Herojom slawa!».

Taka niemal kopie hajlowania...

Tak odbylo sie pojednanie europejskich demokratycznych wartosci - z bohaterska przeszloscia zbrodniarzy z OUN-UPA.

15:59, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 lutego 2019

W ponedzialek 11 lutego zostal opublikowany raport amerykanskiego osrodka badawczego Pew Research Center(PRC).

Wiekszosc respondentow z 26 krajow swiata, uwaza, ze zmiany klimatu sa "glownym miedzynarodowym zagrozeniem".

Terrorystyczna organizacja "Islamskie panstwo" (IG) zajela drugie miejsce wsrod czynnikow, ktore stanowia najwieksze zagrozenie. Przy tym przedstawiciele osmiu krajow, w tym Rosji, Francji, Indonezji i Nigerii, umiescili IG na pierwsze miejsce w tym rankingu.

I tylko respondenci z Polski (65%) uznali glownym czynnikiem, majacym niebezpieczenstwo, Rosje.


Chyba że...


„Problemem polskiej „polityki" wschodniej nie jest jej misyjność, ekshumowany prometeizm czy ciemny, irracjonalny napęd ani służalczość wobec Ameryki wyprzedzająca życzenia. Wszystko to można znieść. Najgorsze jest to, że tej „polityce" brakuje analizy rzeczywistości, odniesionej do realnego interesu narodowego. Tak jak przed wiekiem Polska kultywuje „rozmyślna ignorancję" w stosunku do Rosji (określenie Hercena). Niezdolność i niechęć zobaczenia faktów, takimi, jakie one są, nadmiar ocen, przewaga trybu postulatywnego nad opisem, zupełne pomijanie punktu widzenia drugiej strony, odrzucanie z góry racji, jakie druga strona mogłaby mieć za sobą; do tego dochodzi pyszałkowatość zwalniająca z obowiązku uzasadnienia pewników, jakie się rzekomo posiada itp. przywary moralne i intelektualne składające się na polską mentalność zbiorową i nadające karykaturalną treść „polityce" wschodniej. Ta „polityka" nas ośmieszy prędzej czy później i oby tylko na ośmieszeniu się skończyło".

(BRONISŁAW ŁAGOWSKI, "POLSKA CHORA NA ROSJĘ")  

14:39, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 lutego 2019

                                                                                                                                                                       Stary niedzwiedz uczy mlodego:

— Na czlowieka trzeba atakowac tak, aby mogl cie zobaczyc i zareagowac.

— Po co?

— Sa wtedy smaczniejsze, w nich juz gowna nie ma.

                                                                                                                                                                     (Kawal z broda)

 

Mity o Rosji, ze to jest balalajka, wodka, czapka-uszanka, walonki, reaktor jadrowy, matrioszka, zima, mafia, piekne dziewczyny, automat Kalasznikowa, hakerzy, Putin, Moskwa, Syberia i… cos inne w tym rodzaju.

Na dobitke by dodalem - niedzwiedzie na ulicach.

I w potwierdzenie faktu ostatniego moglemby przytoczyc argument…

Na archipelagu Nowa Ziemia w obwodzie Archangielskim zostal wprowadzony stan nadzwyczajny z powodu masowej inwazji bialych niedzwiedzi na teren osiedli. Istnieja przypadki agresywnego zachowania dzikich zwierzat — ataki na ludzi, przenikniecie w mieszkania i locale. W okolicy Beluszja Guba (jeden z dwoch miast na Nowej Ziemi) odkryli co najmniej 52 niedzwiedzia. Przy tym od szesciu do dziesieciu bialych niedzwiedzi znajduja sie na terenie miejscowosci stale.

Zwykle srodki bezpieczenstwa nie pomagaja, zwierzeta nie reaguja na signaly szumowe. Probuja ich przegonic z pomoca psow i samochodów patrolowych.

Informacji o poszkodowanych w wyniku atakow na dzien dzisiejszy nie ma. Ale ludzie sie boja wychodzic z domu, jest uszkodzony tryb codziennej dzialalnosci, rodzice boja sie puscic dzieci do szkoly i przedszkola.

Bialy niedziedz (ursus maritimus) w Czerwonej Ksiedze IUCN figuruje jako gatunek narozony na wyginiecie. Otstrzeliwanie tych zwierzat jest zabronione.

Decyzja tymczasowa – usypiac I odwozic jak najdalej…

Muzyczna chwila:

 

20:56, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 lutego 2019

W niemieckim miescie Leipzig 29 stycznia 2019 zostal otwarty rosyjski discounter Mere, ktory moze stac sie konkurentem Aldi i Lidl.

Nowy supermarket nie cieszy sie luksusowym wewnetrznym wystrojem pomieszczen, jak, na przyklad, lokalne sieci Aldi lub Lidl & Co. Ostatnie wydaja na wnetrze hali ponad milion euro, a Mere zainwestowal tylko €13 000. Ale to nie przeszkodzilo mu dokonac aziotaz w dniu otwarcia.

Jednak supermarket Mere holding «Swietofor» (sygnal swietlny) pracowal w niemieckim Leipzigu cztery dni. 4 lutego discounter musial zamknac po tym, jak wszystkie produkty zostaly wykupione. Ze wzgledu na aziotaz klienci musieli czekac w kolejce prawie godzine, wiele klientow zakupywaly produkty na kilka miesiecy (wiadomo, ze Niemcy ludzie oszczedni), a miejscowi mieszkancy nawet urzadzali bojki przy kasach. Kupujacy rozebrali wszystkie produkty w kilku kategoriach, takich jak kielbasy i mieso mrozone. Wisialo ogloszenie: w zwiazku z bardzo duzym zapotrzebowaniem na towary sklepu na rzecz klientow musimy sie zamknac.

Hala ponownie byla otwarta dopiero po kolejnej dostawy towarow.

Mere – to marka rosyjskiej sieci handlowej «Torgservice», ktora jest reprezentowana w Rosji supermarketami «Swietofor» i charakteryzuje sie najwieksza aktywnoscia w syberyjskim regionie Krasnojarska. «Swietofor» liczy ponad 800 sklepow w Rosji, Kazachstanie, Bialorusi i Chinach.

Pod marka Mere siec w listopadzie 2018 otworzyla supermarket w Rumunii i planuje wejsc na polski rynek.

Sklepy holdingu trzymaja sie modelu biznesowego – sztywny discounter. Rozni sie «minimalne asketycznym uksztaltowaniem hali handlowej i chwytliwe zewnetrznym wystrojem». Produkty w sali leza w pudelkach. Ceny o 20 procent nizsze od sredniej rynkowej kosztem pracy bezposrednio z producentami, scislej kontroli nad kosztami i minimalnej handlowej doplaty.

Wlascicielami sieci sa krasnojarscy biznesmeni bracia Siergiej i Andriej Sznajderowie.

Notka

20:29, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 03 lutego 2019

02.02.2019 Tallin obchodzil 99-rocznice od dnia podpisania Ukladu Tartuskiego miedzy ZSRR a Estonia w 1920 roku. Wtedy ta umowa stala sie aktem miedzynarodowego uznania Estonii suwerennym panstwem. Zostal on podpisany po Estonskiej wojnie o niepodleglosc, ktora trwala od listopada 1918 do stycznia 1919 roku. Sily zbrojne Republiki Estonskiej, przy wsparciu brytyjskiej marynarki wojennej, finskich, szwedzkich i dunskich wojskowych przeciwstawiali sie silom zbrojnym Rosji Sowieckiej na polnocno-zachodnim terenie bylego Imperium Rosyjskiego.

Wczesniej byly prezydent tego nadbaltyckiego panstwa Toomas Hendrik Ilves dla gazety «Europejska prawda» grozil Rosji tym, ze jesli Kreml zdecyduje sie na ataku na Estonie, to straci kontrole nad Sankt Petersburgiem.

Wczoraj minister sprawiedliwosci Estonii Urmas Reinsalu podniosl kwestie odszkodowania ze strony Rosji za wyrzadzone Zwiazkiem Radzieckim szkody w czasie okupacji. O tym informuje gazeta «Eesti Paevaleht».

"Ci, ktorzy dzis wystepuja z przemowieniem na temat znaczenia Ukladu Tartuskiego, nie nalezy zapominac, ze ciaglosc prawna nie moze byc wyrywkowa. Zwiazek Radziecki okupowal Estonie, lamiac wlasnie Uklad Tartuski, i Rosja, sluzaca jako jego nastepca, musi to przyznac, i na podstawie prawa miedzynarodowego, jest zobowiazana do naprawienia szkody", — powiedzial estonski minister. Wedlug Reinsalu, w kwestii granicy Estonia kieruje sie drugim artykulem ukladu, w ktorym okreslono, ze Estonii naleza niektore obszary rejonu Peczorskiego. Dodal, ze Estonia ma oficjalnie poinformowac o tym Rosje i swiat.

P.S. Zreszta Japonczyki juz odzyskali dwoch wysp Kuryli Poludniowych – Nakosia i Wykusi.

Kto jest nastepny?

18:05, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 lutego 2019

Als Reaktion auf ein Ende des INF-Vertrags über das Verbot landgestützter Mittelstreckenwaffen fordert der polnische Außenminister Jacek Czaputowicz die Stationierung amerikanischer Atomraketen in Europa. "Es liegt in unserem europäischen Interesse, dass amerikanische Truppen und Atomraketen auf dem Kontinent stationiert sind", sagte Czaputowicz dem SPIEGEL.

 (Spiegel Online, 01.02.2019)

 

Po wypowiedzeniu przez USA traktatu o pociskach średniego zasięgu minister Jacek Czaputowicz uważa, że amerykańskie rakiety z głowicami jądrowymi powinny stacjonować w Polsce.

- Broń nuklearna zapewni pokój. To jedyny sygnał, jaki zrozumie Rosja - mówi.


 (Wyborcza.pl, 02.02.2019)

 

13 czerwca Napoleon dosiadł wierzchowca czystej krwi i puścił się galopem ku jednemu z trzech mostów. Gdziekolwiek się ukazał, spotykały go znowu ogłuszające wiwaty. Tolerował je, raz że nie był w stanie przeszkodzić tym objawom czci i przywiązania, a poza tym pochlebiało to jego wygórowanej dumie i próżności. Było jednak widoczne, że go w końcu nużyły te wrzaski, odwracające uwagę od pochłaniających go całkowicie planów strategicznych, które układał w głowie. Przejechał jak wicher po moście uginającym się pod końskimi kopytami i popędził dalej w kierunku Kowna. Przed nim maszerowali strzelcy gwardyjscy, torując drogę cesarzowi pomiędzy zbitym tłumem wojska. Dojechawszy aż do brzegów Niemna, który w tym miejscu rozlewał się szeroko, zatrzymał się przed pułkiem polskich ułanów.

– Co rozkazał? Co powiedział? – zaszemrali żołnierze w szeregach, podczas gdy ich dowódca dostawał rozkaz poszukania brodu i przejechania ze swoimi ludźmi na drugi brzeg.

Pułkownik, człowiek niemłody, jednak jeszcze dziarskiej postawy, z twarzą nader sympatyczną i z inteligentną, spytał adiutanta, rumieniąc się i jąkając z nadmiaru wzruszenia, czy mu będzie wolno, zamiast szukać brodu, przepłynąć Niemen wpław na czele swego pułku. Można było domyślić się z łatwością, że odpowiedź odmowna zmartwiłaby go i dotknęła do żywego. Adiutant pospieszył więc z zapewnieniem, że cesarz nie mógłby wziąć za złe takiego zbytku gorliwości w spełnieniu jego rozkazu. Na te słowa stary wiarus z rozpłomienionym radością wzrokiem wywinął w górę pałaszem, krzycząc: „Wiwat!”, zakomenderował do podkomendnych: „Za mną, naprzód!” i puścił się galopem, spiąwszy konia ostrogą. Koń przed rzeką stanął dęba, nie mając ochoty skąpać się w jej nurtach. Rozgniewany pułkownik uderzył z całej siły biedne zwierzę i rzucił się w bystry prąd. Wszyscy ułani poszli za przykładem wodza. Jedni, pospadawszy z siodeł, czepiali się bądź grzywy końskiej, bądź tych, którzy płynęli, siedząc na koniach. Kilka koni i kilkudziesięciu ludzi utonęło. Reszta jeźdźców płynęła unoszona wartkimi falami, ile możności w linii prostej, trzymając się kurczowo siodła lub końskiej grzywy. Tymczasem o pół wiorsty od tego miejsca był bród zupełnie płytki i bezpieczny. Oni jednak byli niesłychanie dumni z tego, że mogą tak płynąć, a choćby i umrzeć w oczach tego człowieka siedzącego na pagórku, który nie raczył nawet na nich spojrzeć.

Gdy adiutant powrócił i ośmielił się zwrócić uwagę cesarza na poświęcenie Polaków dla jego osoby, mały człowiek w szarym surducie wstał, przywołał Berthiera** ( Louis Alexandre Berthier (1753-1815) - książę Neuchątel i Wagram, marszałek Francji; należał do rewolucyjnej armii francuskiej. W 1796 r. został szefem sztabu generalnego Napoleona, później ministrem wojny, a w latach 1805-14 był szefem sztabu Wielkiej Armii, po czym przeszedł na stronę Burbonów) i zaczął się z nim przechadzać nad brzegiem rzeki, wydając mu rozmaite polecenia. Niekiedy spozierał niechętnie z gniewnie ściągniętymi brwiami na tonących żołnierzy, którzy niepotrzebnie odrywali jego myśl od tak ważnych planów. Czyż to było dla niego czymś nowym? Czyż on nie wiedział z góry, że od puszcz piaszczystych Afryki aż do stepów moskiewskich jego obecność wystarczała, aby wprawić w szał żołnierzy do tego stopnia, że byli gotowi bez wahania, bez namysłu poświęcić dla niego wszystko, nawet własne życie. Wsiadł na konia i wrócił do obozu.

Czterdziestu ułanów utonęło, mimo że wysłano po nich łodzie ratunkowe. Prawie cały pułk woda popchnęłastecz do tego samego brzegu, który opuścili. Jedynie pułkownik i kilku ułanów dostali się szczęśliwie na drugą stronę i wyszli z wody zmoknięci jak kaczki. Zaledwie znaleźli się na stałym gruncie, wykrzyknęli na nowo: „Niech żyje!”, szukając oczami Napoleona na wzgórzu. Wprawdzie już go tam nie było, oni jednak czuli się i bez tego najszczęśliwsi.

Tego samego wieczora Napoleon, wydawszy rozkaz, żeby przyspieszono ile możności wysyłkę fałszywych banknotów przeznaczonych dla Rosji, po rozstrzelaniu jakiegoś Saksończyka, przy którym znaleziono papiery objaśniające położenie i liczbę wojsk francuskich, przypiął krzyż oficerski Legii Honorowej pułkownikowi ułanów. I za co? Że bez żadnej potrzeby rzucił się w nurty rzeki w miejscu, w którym była najgłębsza!... Quos vult perdere – dementat!**  - Kogo chce zgubić, tego pozbawia rozumu)

(Lew Tołstoj, Wojna i pokój, Tom 3, częśc 1, rozdział 1)

 

 

 

18:55, nikola_piterski2
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 117
| < Marzec 2019 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Zakładki:
Http://youtu.be/s9Xaiqt3IGc
clock for blog free скачать часы для сайта
Праздники сегодня Погода в Санкт-Петербурге - прогноз на завтра gif_1514991325e1fd38874e61dd6d.gif